Po ludzku o klockach hamulcowych. Jak są zbudowane, jak działają, kiedy je wymieniać?

Klocki hamulcowe pylą. Nagrzewają się do ogromnych temperatur. Możesz nawet nie wiedzieć, że się zużyły, jeśli polegasz wyłącznie na kontrolkach w swoim pojeździe. Poznaj je – i trzymaj pod kontrolą. Dla własnego bezpieczeństwa.

15 marca 2019

Klocki hamulcowe to płaskie panele, które w momencie hamowania są dociskane do tarczy hamulcowej z obu jej stron, co powoduje utratę prędkości. Składają się z płytki nośnej i materiału ciernego – okładziny, której właściwości decydują o skuteczności hamowania. Niektóre modele posiadają także tłumiącą drgania i hałas matę. Klocki są tanie, a niewymieniane mogą doprowadzić do uszkodzenia (już nieco droższej) tarczy hamulcowej. Co jeszcze warto o nich wiedzieć?

Co się dzieje z klockami podczas hamowania?

O hamowaniu pisaliśmy już w kontekście tarcz hamulcowych. Jako że mówimy o klockach, warto dodać jeszcze kilka słów.

Wiemy już, że podczas hamowania klocki są dociskane do tarcz. Powstające wówczas tarcie powoduje ogromny wzrost temperatury – nawet do ponad 500 st. C. I tarcze, i klocki muszą więc być niezwykle wytrzymałe. Powstaje jednak pewien problem. Klocek wytrzymały to klocek o twardej okładzinie – taki, który generuje sporo hałasu podczas hamowania. Nikt nie lubi głośnej pracy hamulców, ale cicho pracujące klocki miękkie są niezbyt wytrzymałe. Znalezienie złotego środka pomiędzy trwałością a charakterystyką pracy to zadanie, z jakim zmagają się wszyscy producenci klocków hamulcowych, tworząc nowe mieszanki, z których powstają okładziny.

W procesie hamowania istotna jest nie tylko temperatura. Ważny jest również fakt, że podczas kontaktu z tarczą hamulcową okładzina na klocku ulega ścieraniu. To znaczy, że z jej powierzchnią musi się coś dziać. Nie jest ona „wciskana” w tarczę. Zmienia się w pył, którego ilości potrafią być znaczne… i problematyczne dla środowiska. Dawniej w klockach znajdowały się bowiem tak szkodliwe substancje jak rtęć i ołów, a nawet azbest. Dziś raczej już się ich nie stosuje. Jedynie tanie klocki, zwłaszcza o niejasnym pochodzeniu, wykorzystują większe ilości niepożądanych substancji. Jeśli zależy nam na przyrodzie (a powinno!), wybierajmy klocki opatrzone znakiem ECE R-90, czyli spełniające określone normy – także środowiskowe.

Klocki-Hamulcowe

Jak często powinniśmy wymieniać klocki hamulcowe?

Klocki dobrze służą przez średnio 20-40 tys. km. Nie jest to jednak regułą: wiele zależy od mieszanki ciernej, stylu jazdy, a nawet otoczenia, w jakim jeździmy (np. teren miejski zmusza do częstego hamowania i powoduje szybsze zużycie okładziny). Nie jest więc powiedziane, że musimy wymieniać zestaw klocków co 20 tys. km, ale na pewno warto je po przejechaniu takiego dystansu skontrolować. Ogólnie przyjęta reguła mówi, że okres trwałości klocków powinien wynosić połowę żywotności tarcz.

Głównym sygnałem do wymiany klocków jest paląca się kontrolka na desce rozdzielczej. Starsze samochody nie są jednak wyposażone w system kontrolny. Nawet jeśli go mamy, może się zdarzyć, że klocek zużyje się, a samochód nas o tym nie powiadomi. Czujniki grubości okładziny nie znajdują się bowiem na każdym klocku, zaś materiał ma tendencję do nierównomiernego ścierania się. Możliwe, że bardziej zużyje się akurat tam, gdzie jego grubość nie jest mierzona.

Nie zapominajmy też, że nie wszystkie klocki (nawet do nowych samochodów) są wyposażone w czujniki. Jeśli chcemy zaoszczędzić i wybrać tańszy, pozbawiony ich model, będziemy musieli samodzielnie kontrolować ich stan. Warto więc zwracać uwagę na inne sygnały zużycia.

Sprawdzenie stanu klocków hamulcowych umożliwia rowek umieszczony w okładzinie. Wskazuje on grubość warstwy ciernej. Uznaje się, że jeśli jest ona mniejsza niż 3 mm (lub większa, ale popękana), klocek należy wymienić. Grubość okładziny można dość dobrze ocenić „na oko”. Jeśli warstwa materiału jest wyraźnie widoczna, to znaczy, że klocek wciąż nadaje się do użytku. Jeśli ledwie ją widać, czas na wymianę.

Kolejny sygnał do wymiany klocków to słyszalne tarcie metalu o metal. Oznacza ono, że klocek starł się aż do płytki nośnej. Jeśli szybko go nie wymienimy, ryzykujemy uszkodzenie tarczy.

Co odróżnia dobry klocek od kiepskiego?

Kluczowym elementem świadczącym o jakości klocka jest materiał cierny. To on decyduje i o skuteczności hamowania, i o działaniu hamulca w różnych temperaturach, i o tym, czy powstający pył stanowi duże zagrożenie dla środowiska. Kiepska okładzina zużyje się szybko. Jest też szansa, że podczas hamowania, wskutek rozgrzania, utworzy poduszkę powietrzną pomiędzy klockiem a tarczą. Przełoży się to na tzw. fading, czyli zanik siły hamowania: czym dłużej zwalniamy, tym mniej skutecznie wytracamy prędkość.

Wybór niskiej jakości klocka oznacza nie tylko szybsze zużycie okładziny i gorsze hamowanie, ale też generalnie niższy komfort jazdy. Kiepskie (lub źle dobrane) klocki wibrują oraz są głośne – piszczą lub szurają.

Jakość materiału ściernego w dużym stopniu decyduje o cenie klocka. Najlepszym wyznacznikiem klasy danego modelu jest wspomniany już znak ECE R-90. Powinien on być obecny nie tylko na opakowaniu, ale i na samym klocku hamulcowym. Potwierdza on zgodność produkt z obowiązującymi normami, potwierdzoną w procesie homologacji (czyli badania jakości zakończonego wydaniem świadectwa przez właściwą instytucję).

Jeśli klocek posiada takie oznakowanie, można wziąć pod uwagę możliwość zakupu. Nie oznacza ono jednak, że mamy do czynienia z klockiem z górnej półki, a po prostu z wystarczająco solidnym, sprawdzonym modelem. Jeżeli szukamy dobrych klocków, wiele powie nam cena i marka. Poruszajmy się w kręgu znanych i cenionych producentów, takich jak Bosch, ATE, TRW czy Textar.

Jak wybrać klocki hamulcowe?

Przede wszystkim należy sprawdzić, jaka grubość okładziny jest rekomendowana przez producenta samochodu. Trzeba także upewnić się, że wybrany model klocków będzie pasował do tarcz hamulcowych. Najlepiej, aby tarcze pochodziły od tego samego producenta, co klocki, a także wybierać klocki miękkie do tarcz miękkich i twarde do twardych.

Dobierzmy klocki pod rodzaj samochodu i styl jazdy. Tańsze modele, z okładziną gorszej jakości, mogą spokojnie wystarczyć, ale pod warunkiem, że jeździmy lekkim samochodem o niewielkiej mocy silnika, prowadzimy spokojnie i niezbyt szybko (raczej nie przyspieszając powyżej 90 km/h), a także poruszamy się w pozbawionych stromych podjazdów terenie.

Jeśli którykolwiek z tych warunków nie jest spełniony – np. jeździmy w górach, potężnym wozem, po autostradach – zainwestujmy w mocniejsze, lepsze klocki (oraz tarcze).

Pamiętajmy, aby po wymianie klocków nie poddawać ich od razu ekstremalnym testom. Nowe elementy muszą się dotrzeć, a zatem przez pierwsze 50 km jedźmy raczej spokojnie.

Autor tekstu

JacekJacek z GoRabbit.pl
Zajmuje się sprzedażą części oraz doradztwem w zakresie serwisowania pojazdów. Prywatnie miłośnik klasycznych samochodów sportowych.

 

Przeglądaj produkty:


Najczęściej czytane

Sprawdź, co najbardziej interesuje naszą społeczność kierowców. W tej sekcji znajdziesz najpopularniejsze artykuły z bloga GoRabbit.pl